środa, 9 czerwca 2021

Kierunek Azja Centralna

 Ludzka ciekawość bywa tak zachłanna, że potrzeba odkrywania nowych miejsc oraz poznawania nowych ludzi towarzyszy człowiekowi od narodzin, aż do śmierci. Do napisania tej relacji przymierzałem się od dawna ale jak to w życiu  bywa , jak jest czas to się nie chce a jak się chce to nie ma czasu.

Niniejszym przedstawiam ekipę = kolegów, z którymi pojechałem kamperem do Azji Centralnej w 2019 roku. Podróż była długa i miejscami bardzo uciążliwa, ale za to interesująca. Zobaczyliśmy to co prawdopodobnie trudno wyczytać w przewodnikach i gdzie nigdy nie było polskiego kampera. Najbardziej ciekawe były spotkania ze zwykłymi ludźmi, którzy nigdy nie spotkali żadnego Polaka, a może nawet Europejczyka lub nie byli nigdy w środku w kamperze. W relacji przekażę bardzo dużo zdjęć z poszczególnych etapów podróży, stolic, miast, miasteczek, wiosek, dróg i oczywiście spotkanych ludzi.

Oto podróżnicy.


Na zdjęciu od lewej;

-  w niebieskiej koszulce z kuflem piwa, Edek z Andrychowa, który objechał rowerem prawie całą Europę, miłośnik fotek

- w wojskowej koszulce moro Artur z Bytomia –  właściciel kampera, główny organizator
i pomysłodawca wyjazdu.

- w białej koszulce z kuflem piwa Roman z Konina - piszący tą relację.

- w czarnej koszulce z kuflem piwa Darek z Inowrocławia – nasz kuchcik, dbał abyśmy nie byli głodni.

 

  Dodam także, że nie będę podawał współrzędnych miejsc postojowych, kempingów, pól namiotowych, miejsc gdzie można wyprowadzić kota czy zrzucić nieczystości.  Takich miejsc w krajach, w których byliśmy np. Rosja jest mało a np. w Kazachstanie, Uzbekistanie czy Kirgistanie nie ma wcale.  Przynajmniej my nie spotkaliśmy.

Poglądowo załączam mapę z trasą jaką przebyliśmy. Opis podróży przedstawiłem w 6 częściach, mapa z dalszym etapem podróży w kolejnych częściach:

Część 1 - Litwa
Część 2 - Rosja
Część 3 - Kazachstan
Część 4 - Uzbekistan
Część 5 - Kirgistan
Część 6 - Kazachstan po raz drugi




Zapraszam do obejrzenia opisu i fotorelacji z poszczególnych etapów podróży!





wtorek, 8 czerwca 2021

Część 6. - Kazachstan (po raz drugi)

 Kazachstan po raz drugi 


 Cd. Karkara, Kazachstan do Ałmaty, Kazachstan – Mapy Google



Po przekroczeniu granicy naszym celem jest zobaczyć Kanion Szaryński.  Jedziemy nowo wybudowaną drogą z równym jak szkło asfaltem , trochę wąska ale są mijanki. Wjazd na teren Kanionu jest płatny, nie wyszło drogo bo około 50 zł za 4 osoby plus kamper.  W kanionie spędziliśmy ponad dobę, podziwiając jego kształty. Robiąc opłatę za wjazd , facet powiedział, że prawie wszystkie wycieczki zagraniczne mają w programie obejrzeć Kanion Szaryński, a my nie jesteśmy wyjątkiem.

Kanion  Szaryński ma długość ponad 150 km, wysokość najwyższych ścian  dochodzi do 300 metrów a ich kształty przypominają mury, zamki, wieże , baszty, itd.  Porównywany jest do Wielkiego Kanionu Kolorado w USA, tylko jest trochę mniejszy . Patrząc z góry w dół w jego jamy, doliny i kanały jesteśmy znowu pod wielkim wrażenie co Matka Natura potrafi zrobić. Archeolodzy, geolodzy i historycy oceniają, że ma 12 milionów lat. Można też zejść różnymi stromymi ścieżkami na dno kanionu bo widok z góry przyciąga tak jakby patrzył w dół z Pałacu Kultury. Wejście do góry wymaga dobrej kondycji i orientacji. Jedyny mankament podobny jak w wielu innych atrakcyjnych miejscach w Kirgistanie, w terenie tym w ogóle nie ma żadnego sklepu, żadnej komercji, nie można kupić żadnej żywności ani nawet wody. Można za to delektować się pięknymi widokami , piękną pogodą, ciszą i spokojem.




Piękny widok na rzekę Szaryn w Kanionie. Po obu stronach rzeki widać piękne wiosenne kolory drzew.






Po południu , zachodzące słońce pięknie oświetla pionowe ściany , zapiera dech w piersiach








Po południu dojechało do nas dwóch motocyklistów, Czech i Holender, Czech na motorze BMW a Holender na KTM. Motory obładowane sakwami, torbami  i Bóg wie czym jeszcze. Mieli też małe namioty i w nich spali.  Jechali do Władywostoku przez Mongolię. Przyszli do nas na pogawędkę która trwało około 2 godzin. Opowiadali o swoich przygodach w trasie i o tym co może wydarzyć się w Mongolii na pustyni. Holender narzekał na Czecha, że ma lepszy motor, jeździ za bardzo odważnie i ryzykownie, ciągle mu ucieka a on musi gonić.



Po wyjeździe z Kanionu do Ałmat pozostało ponad 200 km, droga bardzo dobra. Zatrzymaliśmy się na przydrożnym parkingu aby odpocząć i nabrać świeżej wody do kampera.  Zobaczyli to miejscowi Kazachowie i nawiązaliśmy rozmowę, która zamieniła się później w wielką przyjaźń Polsko – Kazachską. Oczywiście były też procentowe poczęstunki z obu stron. Nawet dzieci się cieszyły z tego.

 


Ostatni odcinek drogi, ponad 130km jedziemy bardzo dobrą betonowa autostradą, która przed  miastem jest oczywiście płatna. Autostrada ta różni się od europejskiej bo nie ma wiaduktów, tylko w miejscach zjazdów i wjazdów jest poszerzona na dużej długości i szerokości, co pozwala nawet zawrócić dużym ciężarówkom.





Ałmaty – dawna nazwa z moich lat szkolnych nazywała się Ałma – Ata . Największe miasto Kazachstanu i była stolica do 1997 roku. W przeszłości również na trasie Jedwabnego Szlaku z Chin do Europy. Leży niedaleko granicy z Chinami i Kirgistanem. 
Zabytków w tym mieście nie ma dużo, jest za to dużo monumentalnych pomników poświęconych czasom wojennym, oraz Związku Radzieckiego. Ponadto widać betonowe bloki o różnych kształtach, szerokie aleje spacerowe wśród zielonych drzew co w czasie ładnej pogody sprawia przyjemną atmosferę





Siedząc na ławeczce doszedł do nas młody człowiek (bo wiadomo nasz wygląd i rysy twarzy się różnią od tutejszych) , student historii, który jak się pochwalił zna bardzo dobrze historię I i II wojny światowej, zna nazwiska dowódców i ich zastępców; frontów białoruskiego i ukraińskiego, wie kto to był Rokossowski, Żukow, Greczko,  Tuchaczewski, Budionny itd. W szczegółach opowiadał o walkach na Wale Pomorskim itd.  Byliśmy w szoku, my Polacy wiemy mniej niż on Kazach. Jednym słowem wstyd nam było. 


Szerokie aleje spacerowe  z dużą ilością zielonych drzew, ładna i wiosenna pogoda poprawia człowiekowi nastrój i humor

Prawosławny Sobór Wniebowstąpienia Pańskiego. Drewniany obiekt sakralny zbudowany bez gwoździ.


Ikony tego Ikonostasu zostały wykonane w Kijowie. W 1929 roku ikony zostały zniszczone a dzwony i naczynia liturgiczne skradzione.  W latach 30 , XX wieku budynek został przez władze sowieckie przeznaczone na radiostację a później na muzeum. Dopiero w 1995 roku budynek został zwrócony Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej



Kolejką gondolową można wjechać na wzgórze Kok – Tobe , przypominające naszą Gubałówkę w Zakopanem.  Wznosi się ono na wysokość ponad 1000 m, nad poziomem morza gdzie widać piękną panoramę miasta . Ponadto jeszcze; diabelski młyn, karuzele, sklepy z pamiątkami, restauracje, mini zoo , wieża radiowo – telewizyjna.



Wieża radiowo – telewizyjna o wysokości 371



Prawdopodobnie jedyny na świecie pomnik zespołu Beatlesów z Liverpoolu przedstawiający całą czwórkę... razem ze mną.

Obok mnie stoją, Paul Mc Cartney, George Harrison , Ringo Starr.

Obok mnie siedzi John Lennon



W sklepach, restauracjach i kawiarniach można płacić kartą, są też bankomaty – można pobrać pieniądze bez marży, ceny trochę niższe jak w Polsce, 1 zł to 100 kazachskich Tenge (w przybliżeniu) jedzenie smaczne, duży wybór.


Kazachstan kojarzy się starszym Polakom, a zwłaszcza pochodzących z Kresów, z zsyłek na Syberię oraz z bezkresnych stepów. Kraje tego regionu Azji Centralnej; Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan są nazywane Sowieckimi Stanami .
 W czasie podróży po tych trzech krajach Azji Centralnej podobało mi się; w Kazachstanie – mili i sympatyczni ludzie, w Uzbekistanie – zabytki, w Kirgistanie – krajobrazy.
Najbardziej podoba mi się sentencja jaką napisał wybitny Polski podróżnik Ryszard Kapuściński:

Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej

    Ryszard Kapuściń­ski



Część 1. - Litwa

 

LITWA


Pierwszy etap podróży to;   .  Bytom do Wilno, Litwa – Mapy Google

Ogrodniki – miejsce na „popas” = posiłek, tuż przed przekroczeniem granicy.


Dojazd do Wilna








Wilno – stolica Litwy oraz była stolica Wielkiego Księstwa Litewskiego w której jest 40 kościołów katolickich, 20 cerkwi, 3 synagogi, 1 kienesa karaimska,  1 cerkiew staroobrzędowców. W Wilnie swą siedzibę miał  Król Polski i Wielki Książę Litewski Władysław Jagiełło. Natomiast król Stefan  Batory założył Uniwersytet nazywany dzisiaj jego imieniem czyli „Batorego”.  Przez Wilno prowadziła również  w XIX wieku historyczna kolej Warszawsko – Petersburska  więc przy dworcu kolejowym jest duży parking na którym można było zaparkować  kampera.  Z dworca kolejowego do centrum miasta jest  blisko bo około 500 m.  W Wilnie mieszka ponad 87 tyś Polaków a całe miasto liczy ponad 530 tyś. 

Najważniejsze zabytki  jakie zwiedziliśmy to;

 

Wilno – Kościół Św. Piotra i Pawła na Antokolu  który ufundował Michał Kazimierz Pac – wielki hetman i magnat litewski w XVII wieku. Wystrój oraz wnętrze kościoła  zdobią piękne sztukaterie oraz ponad 2 tysiące rzeźb stiukowych o tematyce religijnej i historycznej






Zielone Wilno – miejsce na spacer w upalne dni czyli Ogród Bernardynów.  Serce wileńskiej Starówki, położony na rzeką Wilejką.  Cenione  jest wśród mieszkańców  jako oaza spokoju , wypoczynku, rozrywek i relaksu.  Można w nim zobaczyć fontanny, kaskady wodne, różne rośliny wodne, kwiaty, maszyny i narzędzia rolnicze z minionych lat.









Kaplica w Ostrej Bramie nazywanej także Miednickiej.               

Najażniejsze miejsce kultu religijnego i maryjnego nie tylko na Litwie ale także w Polsce. W czasach zaborów Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej miał bardzo istotne znaczenie gdyż jak pisał A Mickiewicz była tu ostoja polskości która oswobodzi Polaków z niewoli cyt. ‘’Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono”. Mickiewicz zawdzięczał Matce Boskiej Ostrobramskiej swoje uzdrowienie. Przed głównym obrazem gromadzą się zawsze rzesze wiernych. Spotkani Polacy mówili, że ślub przed obrazem M. B. Ostrobramskiej kosztuje 1 tyś. Euro ale nie jestem pewien czy to prawda. 







Zaraz obok kaplicy M.B. Ostrobramskiej znajduje się Kościół Św. Teresy. Jest to barokowy kościół z XVII wieku ufundowany przez Stefana Paca i jest połączony z Ostrą Bramą. W tym kościele przechowywana była po śmierci Piłsudskiego urna z jego sercem. Po roku czasu została przeniesiona na cmentarz na Rossie.






Cerkiew Prawosławna Św. Ducha. Klasztor działający nieprzerwanie od 1609 roku. Jest miejscem szczególnym; świętych męczenników wileńskich; Jana, Antoniego i Eustachego.




Cerkiew Św. Mikołaja Cudotwórcy  Siedziba parafii należącej do Rosyjskiego Kościoła  Prawosławnego. Cerkiew zbudowana w stylu rusko – bizantyjskim, okna i obrazy na ikonostasie są zakończone ostrym łukiem, wnętrze halowe.




Bazylika archikatedralna Św. Stanisława Biskupa i Św. Władysława.  Miejsce pochówku królów i królowych Polski ; Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburżanki, Barbary Radziwiłłówny oraz bardzo wielu biskupów, arcybiskupów, książąt.




Ratusz – oraz plac przed ratuszem; siedziba burmistrzów, pełni także funkcje reprezentacyjne, mieści się pośrodku rynku.



  Teraz odpowiem na niektóre pytania. Pyt . Karol Z. i inni – to gdzie jeszcze nie byłeś a chciałbyś być? Odp owiem odwrotnie, tzn. gd...